Strona główna Bez kategorii Przylaszczka pospolita (Hepatica nobilis)- uprawa i pielęgnacja

Przylaszczka pospolita (Hepatica nobilis)- uprawa i pielęgnacja

by Grzegorz Bogucki
Pod koniec zimy, a także wczesną wiosną każda, nawet niewielka, barwna roślina, wzbudza w miłośnikach ogrodów wiele emocji. Stęsknieni za barwnym ogrodem, wypatrujemy ranników, krokusów, miłka wiosennego, a także wielu innych roślin, których kwitnienie oznajmia nam, że wiosenne przebudzenie się rozpoczęło.
Przylaszczka pospolita (Hepatica nobilis) należy do tych roślin, które bez wątpienia powinny znaleźć się w wiosennym ogrodzie. Mimo że niewielka, zachwyca delikatnymi kwiatami. Poza tym jest mało wymagająca i długowieczna.

Hepatica nobilis


Przez wiele lat przylaszczka nie była doceniana, a przecież o tym, że jest wyjątkowa, można się przekonać także w naszym rodzimym krajobrazie. W lasach liściastych zachwyca obfitym kwitnieniem. Łany przylaszczki pospolitej, to jeden z piękniejszych widoków. Dekoracyjność kwiatów spowodowała, że chętnych na pozyskanie przylaszczki z naturalnych stanowisk nie brakowało. Konieczna była ochrona przylaszczki, która przez wiele lat była pod ścisłą ochroną gatunkową. Rok temu zapis o ścisłej ochronie Hepatica nobilis został niestety uchylony.

Zmienne przylaszczki
W ogrodach najczęściej uprawiamy tytułową przylaszczkę pospolitą wraz z odmianami o kwiatach niebieskawych, różowych oraz białych. Warto jednak wiedzieć, że przylaszczki to bogactwo. niezwykle zmiennych roślin, które dostępne są w olbrzymiej ilości odmian. Z pewnością najbardziej widowiskowe odmiany pochodzą z Japonii, gdzie przylaszczki cieszą się olbrzymią popularnością. Przylaszczki azjatyckie są bardziej wymagające, dlatego lepiej skupić się na mniej wymagających odmianach europejskich. W sprzedaży dostępne są także przylaszczki północnoamerykańskie.
W ogrodzie warto uprawiać bardzo wytrzymałą przylaszczkę siedmiogrodzką (Hepatica transsylvanica), różniącą się od przylaszczki pospolitej m.in. wielkością, kształtem liści oraz średnicą kwiatów.
Budowa
Zaliczana do rodziny jaskrowatych Hepatica nobilis jest niewielką, niską wczesnowiosenną byliną, osiągającą do około 15 cm wysokości. Jej podziemną część stanowi walcowate kłącze z niewielkimi korzeniami. Część nadziemną stanowią głąbiki na szczycie których ukazują się pojedyncze kwiatostany. Osiągają one 2- 3 cm średnicy. Początkowo ukazują się kwiaty, a dopiero później dekoracyjne, trójdzielne liście, osadzone na długich ogonkach. Po przekwitnięciu ukazuje się zbiorowy owoc, składający się z pojedynczych niełupek. Barwa kwiatów zazwyczaj fioletowo- niebieska, a także różowa i biała.
Stanowisko
Przylaszczka pospolita jest gatunkiem rodzimym, występującym m.in. w lasach liściastych. Warto poznać jej naturalne stanowiska, aby zapewnić jej odpowiednie warunki w ogrodzie. Powinna rosnąć na stanowisku półcienistym do cienistego pod koronami drzew, a także w bliskim sąsiedztwie krzewów. Unikamy stanowisk wietrznych i silnie nasłonecznionych.
Podłoże
Aby cieszyć się dobrze rosnącymi przylaszczkami zadbajmy o próchnicze podłoże, żyzne, wilgotne, przepuszczalne, wapienne.
Pielęgnacja
Prawidłowo posadzone przylaszczki pospolite nie są problematyczne. W pierwszym roku po posadzeniu mogą wyglądać skromnie, ale w kolejnych latach, gdy się dobrze ukorzenią, zachwycą mnóstwem kwiatów. Ponieważ kwiaty ukazują się stopniowo, kwitnienie przylaszczki można podziwiać do kilku tygodni. Nie lubi ona przesadzania, a przy jej długowieczności warto posadzić ją w takim zakątku ogrodu, w którym nie będziemy jej przeszkadzać w rozrastaniu się. Najpiękniej prezentuje się w licznych grupach dlatego też warto sadzić ją po kilkanaście sztuk.
Późnym latem przylaszczkę wzbogacamy dobrze przerobionym kompostem, który jest idealnym nawozem organicznym dla tej rośliny. Nie tylko wzbogaci podłoże w składniki pokarmowe, ale także poprawi jego strukturę.
Przylaszczki nie są podatne na choroby, ale czasem może wystąpić plamistość liści. Poza tym przylaszczka pospolita jest całkowicie mrozoodporna.
Rozmnażanie
Gatunek możemy rozmnożyć generatywnie poprzez nasiona, pamiętając przy tym, że jeżeli nie wysiejemy nasion bezpośrednio po zbiorze, konieczna będzie stratyfikacja. Nasiona najlepiej wysiać w pojemniki, wypełnione przepuszczalnym podłożem, następnie zadołować gdzieś w zacisznym zakątku w ogrodzie. Odmiany rozmnażamy poprzez podział lub sadzonki pędowe. Rozmnażanie wegetatywne najlepiej wykonać po kwitnieniu bądź późnym latem.
Wracając do rozmnażania poprzez nasiona, warto zaznaczyć, że nasiona szybko tracą zdolność kiełkowania, a na dodatek po dojrzeniu łatwo i niepostrzeżenie się osypują (druga połowa maja). Ponieważ zawierają ciałko mrówcze, młodych przylaszczek możemy się spodziewać w różnych zakątkach ogrodu.
Zastosowanie
Przylaszczki najpiękniej prezentują się w ogrodach, w których stworzone zostały leśne zakątki, a także w założeniach parkowych. Doskonale zaprezentują się z krzewami, a także pod drzewami, charakteryzującymi się rozłożystą koroną. Przylaszczka pospolita jest niewielką byliną, najlepiej sadzić ją w grupach, aby zaakcentować jej obecność w ogrodzie.
Ponieważ przylaszczka kwitnie w okresie przedwiośnia i wiosną, warto sadzić ją z takimi roślinami wiosennymi jak m.in. miłek wiosenny, pierwiosnki, fiołek wonny. Przylaszczkę można posadzić także w zacienionym ogrodzie skalnym.

Więcej zdjęć przylaszczki pospolitej znajdziesz tutaj 🙂

Powiązane posty

12 komentarzy

Giga 11 marca 2015 - 19:25

Uwielbiam te delikatne małe kwiatuszki. U mnie są na skalniaku i maja się dobrze 🙂

Odpowiedz
Greg 11 marca 2015 - 19:28

Nie dziwię się, bo one są wyjątkowo dekoracyjne i warto je uprawiać. Delikatne kwiaty, ukazujące się po zimie, to sama radość :):):)

Odpowiedz
BiegajacaZwilkiem 11 marca 2015 - 20:33

Jakie malutkie śliczności 🙂 Mam wrażenie że ich nigdy nie spotkałam jeszcze… a szkoda bo ładne 🙂

Odpowiedz
Greg 11 marca 2015 - 21:24

Rzeczywiście szkoda, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Mam nadzieję, że ten moment nadejdzie jak najszybciej, bo przylaszczki warte są tego, aby je zobaczyć na żywo 🙂

Odpowiedz
Arek C 11 marca 2015 - 22:45

Dziękuję Ci za ten wpis przylaszckę zobaczyłem na innym blogu po praz pierwszy ze dwa dni temu i od razu spodobała mi się ta roslinka

Odpowiedz
Greg 12 marca 2015 - 13:27

Witam 🙂 Przeczytałem u Ciebie, że marzy Ci się prywatne arboretum. Przylaszczka będzie idealnym dodatkiem 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedz
Iwona 15 marca 2015 - 08:24

Uwielbiam te kwiaty, mają wyjątkową urodę, pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Greg 16 marca 2015 - 23:49

O tak są rewelacyjne :):):)

Odpowiedz
EwaJ 14 kwietnia 2015 - 05:33

Są urocze! Ja ich niestety nie mam, jakoś się nie złożyło. Wiem, że nie można w jednym ogrodzie zgromadzić wszystkich roślin ale jak oglądam takie zdjęcia to zaraz mam nieodpartą ochotę dosadzić. Pozdrawiam Cię Grzesiu bardzo ciepło.

Odpowiedz
Greg 14 kwietnia 2015 - 11:49

Ewo posadź choć jedną sadzonkę, zobaczysz jaką będziesz mieć radość, jak wczesną wiosną zakwitnie 🙂

Odpowiedz
Unknown 11 lipca 2016 - 18:27

Przylaszczki pierwszy raz zobaczyłem wiosną na stokach w wąwozach w Kazimierzu i od tamtego czasu spędzam tu Święta i kilka dni przed, i po Świętach.

Odpowiedz
Greg 12 lipca 2016 - 09:38

To tylko pogratulować tak wyjątkowych widoków w okresie świąt. Przylaszczki rosnące na swoich naturalnych stanowiskach to jeden z piękniejszych widoków wiosennego przebudzenia. Pozdrawiam G.

Odpowiedz

Wpisz komentarz