Strona główna Bez kategorii Tojeść rozesłana- Lysimachia nummularia niezastąpiona jako roślina okrywowa przy zbiornikach wodnych

Tojeść rozesłana- Lysimachia nummularia niezastąpiona jako roślina okrywowa przy zbiornikach wodnych

by Grzegorz Bogucki
Poza tojeścią kropkowaną w ogrodzie posiadam, także tojeść rozesłaną. Tak jak jej kuzynka, kwitnie tysiącem kwiatów od czerwca do sierpnia. Z tą różnicą, że ma formę okrywającą i tworzy bardzo zwarty kobierzec, który podczas kwitnienia, nakrapiany jest słonecznymi kwiatami.
Lysimachia nummularia

W ogrodzie tojeść rozesłaną posiadam około trzy lata, ale tak się rozrosła, że przeszło to moje najśmielsze oczekiwania. Gdyby nie moje działania ograniczające rozrost, z pewnością zagłuszyłaby niejedną roślinę, bezpośrednio z nią sąsiadującą. Miałem kilka niewielkich sadzonek, które znalazły miejsce przy niewielkim strumyku. Obecnie zdominowała już nie tylko strumyk, ale także oczko wodne. Jej ekspansywność wynika z łatwego ukorzeniania się płożących pędów. Z jej rozmnażaniem nie ma najmniejszego problemu. Pobieramy sadzonkę, nawet z niewielką ilością korzeni, sadzimy i już gotowe. Jej pędy mogą osiągać nawet kilkadziesiąt centymetrów długości. Liście niewielkie, okrągławe oraz naprzeciwległe. Kwiaty tak jak u tojeści kropkowanej, umieszczone są w kątach liści. Dominuje w nich słoneczna barwa, ale z bliska, wewnątrz kwiatu, możemy zaobserwować czerwonawe kropki.
Lysimachia nummularia

Lysimachia nummularia
Bylina preferuje stanowiska wilgotne oraz półcieniste, jednak radzi sobie także na stanowisku słonecznym. U mnie porasta południową, bardzo gorącą wystawę i ma się dobrze. Bardzo tolerancyjna roślina, potrafiąca dostosować się do ekstremalnych warunków.
Lysimachia nummularia

Lysimachia nummularia
Tojeść rozesłaną można zobaczyć w stanie dzikim także w naszym kraju. Występuje przede wszystkim w wilgotnym środowisku, w obrębie zbiorników wodnych. W sprzedaży można nabyć odmianę ‘Aurea’ , charakteryzującą się złocistozielonymi liśćmi.

Powiązane posty

4 komentarze

Helenes Hage 29 czerwca 2011 - 23:15

Hello! To miłe, że pójdziecie za moim blogu!

Pozdrawiam
Helen

Odpowiedz
Giga 29 czerwca 2011 - 23:22

Mam ja też przy swoim oczku. Nie pozwalam jednak żeby mi za bardzo się rozrosła.Są tam jeszcze inne rośliny. Pozdrawiam

Odpowiedz
Tamaryszek 16 listopada 2018 - 21:12

Ciekawa jestem, czy poradzi sobie w cieniu nad wodą.

Odpowiedz
Greg 7 grudnia 2018 - 23:38

Poradzi sobie 🙂

Odpowiedz

Wpisz komentarz