Strona główna Encyklopedia roślin Krokosmia ogrodowa- uprawa i pielęgnacja

Krokosmia ogrodowa- uprawa i pielęgnacja

by Grzegorz Bogucki
Krokosmia ogrodowa

Minęło już z osiem, a może dziewięć lat, kiedy w moje ręce (całkiem przypadkiem) trafiły bulwocebule (łuskobulwy) krokosmii ogrodowej. Nie wiedziałem wówczas co z nich wyrośnie. Okazało się, że to krokosmia ogrodowa, bardzo dekoracyjna i w mojej okolicy mało znana roślina. Przez kilka lat ładnie przyrastała. Niestety w okresie mroźniejszej zimy, prawie wymarzła, przetrwały tylko nieliczne, drobne cebule.

Krokosmia- kwiatostany

Rodzina

Iridaceae– kosaćcowate

Krokosmia tak jak mieczyk, należy do rodziny kosaćcowatych, a swoim wyglądem może przypominać botaniczne gatunki mieczyka (Gladiolus) np. Gladiolus imbricatus (gatunek rodzimy).

Krokosmia- występowanie

Dostępne w sprzedaży cynobrówki to mieszańce. Gatunkiem typowym rodzaju jest Crocosmia aurea o żółtopomarańczowych kwiatach, występująca w
południowej i wschodniej Afryce. Pod koniec XIX w., formę ogrodową krokosmii uzyskał francuski hodowca Victor Lemoine, znany m.in., z uzyskania ładnych odmian lilaka pospolitego. Mieszaniec Crocosmia x crosomiflora został uzyskany z C. aurea i C. pottsii. Obecnie w sprzedaży można spotkać wiele odmian, będących wielokrotnymi mieszańcami.

Krokosmia

Wygląd

Częścią nadziemną rośliny są mieczowate liście, a także kwiatostany, osadzone na sztywnych pędach, wystające ponad liście. Kwiatostan składa się z mniejszych lub większych kwiatów w odcieniach barwy żółtej, pomarańczowej i czerwonej. Kwiaty stopniowo się rozwijają od dołu ku górze. Wielkość roślin, liści i kwiatów uzależniona jest od odmiany. Częścią podziemną krokosmii jest bulwocebula, pokryta łuską. W sprzyjających warunkach bulwy krokosmii ładnie przyrastają

https://en.wikipedia.org/wiki/Crocosmia#/media/File:Crocosmia_corm_8649.jpg

Crocosmia zazwyczaj osiąga około 60- 80 cm, ale może przekroczyć nawet 100 cm co także uzależnione jest od odmiany oraz warunków uprawy. Po przekwitnięciu zawiązują się nasiona.

Krokosmia

Okres kwitnienia

Zależnie od odmiany, krokosmia może zdobić nasze ogrody od lipca do przymrozków.

Warunki uprawy

W uprawie krokosmii istotne jest podłoże, które powinno być przepuszczalne z dużym udziałem próchnicy. Obficiej kwitnie na stanowisku słonecznym przy zapewnieniu wilgotnego podłoża.

Pielęgnacja

Powodzenie w uprawie Crocosmia x crosomiflora jest uzależnione od wielu czynników, dlatego też po nieudanej próbie, nie należy się poddawać i spróbować jeszcze raz. Wyhodowano wiele odmian krokosmii. Odmiany drobnokwiatowe lepiej zimują w naszym klimacie w przeciwieństwie do wielkokwiatowych, które są mniej mrozooodporne i lepiej je wykopywać na zimę. Oczywiście jest to kłopotliwe, ale chcąc posiadać roślinę w ogrodzie, warto o to zadbać. Montbrecję najlepiej sadzić po 15 kwietnia na głębokość około 7-8 cm w odstępach 16-18 cm. Przed posadzeniem, bulwy należy zaprawić środkiem grzybobójczym. Dokonując zakupu sprawdzajmy jakość bulw, aby nie zakupić bulw za mocno przesuszonych czy też porażonych chorobami grzybobójczymi. Im bulwa bardziej przesuszona tym dłużej kiełkuje i nie zawsze zdoła zakwitnąć, zwłaszcza jeżeli bulwy wysadzane są zbyt późno czy też nie zapewnimy im podłoża o odpowiedniej wilgotności. Cynobrówkę warto nawozić kompostem, ponieważ wspomniany nawóz organiczny nie tylko dostarczy roślinie odpowiednich składników pokarmowych, ale także wzbogaci glebę w próchnicę.

Czy warto usuwać kwiatostany?

Po przekwitnięciu kwiatostany najlepiej usunąć, zapobiegając zawiązaniu się nasion, których wytworzenie, kosztuje roślinę sporo energii, a lepiej będzie, jak zostanie ona przeznaczona na rozrost podziemnej części rośliny.

Z mrozoodpornością krokosmii jest różnie, dlatego kto nie chce ryzykować, może wykopać montbrecję jesienią (po zaschnięciu części nadziemnej). Bulwy należy oczyścić i przechować w zabezpieczonym przed mrozem pomieszczeniu np. w chłodnej piwnicy przysypane torfem. W okresie przechowywania, należy kontrolować bulwy i w przypadku pojawienia się zmian chorobowych na konkretnych bulwach od razu je usuwać. Jeżeli jesteśmy w posiadaniu bardziej mrozoodpornych roślin, wystarczy na zimę okryć je np., przysypując zaschniętą, nadziemną część rośliny torfem, suchymi liśćmi itp. Pamiętajmy, aby zrobić to gdy ujemne temperatury zagoszczą na dłużej. Na zimę nie ścinajmy liści krokosmii, ponieważ będą stanowić dodatkową ochronę zimujących w gruncie bulw. Warto podkreślić, że mrozoodporność uzależniona jest od stanowiska, dlatego sadźmy bulwy w słonecznych i zacisznych zakątkach ogrodu w podłoże przepuszczalne. W ciężkim i mało przepuszczalnym podłożu roślina zazwyczaj nie przezimuje. W przypadku gdy nie wiemy jaką mrozoodpornością, charakteryzuje się zakupiona przez nas odmiana, warto część bulw wykopać, a część zostawić w ogrodzie. Tym sposobem zabezpieczymy się przed całkowitą utratą zakupionych bulw.

Rozmnażanie

Montbrecję najłatwiej rozmnożyć poprzez bulwki potomne. W ciągu kilku lat z kilku bulw, można uzyskać sporo roślin. W regionach, charakteryzujących się cieplejszym klimatem krokosmia szybko się rozrasta. Tak szybko, że bywa uznawana za roślinę inwazyjną. W naszym klimacie, jak na razie, nam to nie grozi. W uprawie amatorskiej rzadziej rozmnażana jest poprzez nasiona, ale takie rozmnażanie jest możliwe.
Nasiona można wysiać wiosną, ale należy pamiętać, że kwitnące rośliny uzyskamy
dopiero po około dwóch latach.

Zastosowanie

Ze względu na długie i późne kwitnienie, krokosmia jest dobrą propozycją na rabaty bylinowe. Poza tym może być uprawiana w pojemnikach, a jej kwiaty nadają się na kwiat cięty.

Montbrecja

Uwagi końcowe

W sprzedaży dostępne są różne odmiany krokosmii. Jedną z bardziej znanych jest odmiana ‘Lucifer’, uzyskana w połowie XX w. Jej wysokość przekracza ponad 100 cm, szybko się rozrasta, a jej kwiaty są bardzo wyraziste, szkarłatnoczerwone. Mrozoodporność jak na montbrecję jest zadowalająca, choć wymaga okrycia i w mroźne zimy może wymarzać.

Więcej zdjęć krokosmii znajdziesz tutaj.

Powiązane posty

2 komentarze

Unknown 26 sierpnia 2016 - 21:15

Ciekawa roślinka, nigdy jej u siebie nie miałam.
Pozdrawiam
Zapraszam do mnie: http://ogrodekzaoknem.blogspot.com/
PS: Obserwuję i liczę na rewanż

Odpowiedz
Greg 27 sierpnia 2016 - 10:29

Karolina, to koniecznie ją posadź. Jest naprawdę, bardzo dekoracyjna 🙂

Odpowiedz

Wpisz komentarz