Ogrodnictwo od A do Z

Pieris japoński- zimozielone krzewy w ogrodzie

Pieris japoński jest jednym z ładniejszych krzewów, charakteryzujących się zimozielonym ulistnieniem. W swoich ojczystych stronach, krzew osiąga do kilku metrów wysokości, natomiast w Polsce, zazwyczaj do około 1-2 m i należy do krzewów zdecydowanie bardziej wymagających. Poza dekoracyjnymi liśćmi, wiele odmian charakteryzuje się ładnymi kwiatami, dzwoneczkowatymi, zebranymi w spore wiechy. Kwiaty są zazwyczaj białe, ale znajdziemy odmiany, charakteryzujące się kwiatami, mniej lub bardziej różowymi, a nawet karminowymi. Z pewnością pod względem barwy kwiatów do najciekawszych odmian zaliczymy odmianę ‘Valley Valentine’ o wyrazistych, czerwonawych kwiatach.

Mnie podobają się przede wszystkim odmiany, charakteryzujące się ładnie wybarwionymi, młodymi przyrostami, zwłaszcza jeżeli są to stare krzewy. Dla wielu może stare okazy nie będą zbyt atrakcyjne, ale jak dla mnie, mimo tego, że są u dołu ogołocone, to dzięki łuszczącej się korze i pokrojowi, mają w sobie wiele dekoracyjności. Czasem prezentują jak większe drzewka bonsai i wiosną zwracają na siebie uwagę nie tylko kwiatami, a także nowymi, mniej lub bardziej czerwonawymi przyrostami.

Warto zaznaczyć, że są odmiany, których nowe przyrosty są zielone, mimo to warto i na nie zwrócić uwagę, bo białe kwiaty zebrane w wiechy, ładnie odbijają się na tle zielonych liści np. odmiana ‘Debutante’. Ostatnio widziałem taką odmianę, krzew już z daleka zwracał na siebie uwagę, nie tylko swoimi rozmiarami, ale przede wszystkim przewieszającymi się kwiatostanami.

W przypadku odmian z kolorowymi przyrostami, to mimo kwitnienia kwiaty są mało wyraźne, a wzrok skupia się przede wszystkim na nowych przyrostach, często wyraziście, jaskrawo wybarwionych.

Moją pierwszą odmianą, którą uprawiałem przez wiele lat, była odmiana ‘Little Heath Green’, bardzo zwarta, kompaktowa z małymi liśćmi. Nowe przyrosty u tej odmiany nie są jaskrawe, tak więc odmiana przez cały rok jest takim bardziej zielonym akcentem w ogrodzie, tym bardziej, że rzadko kwitnie. Jak ją uprawiałem, to u mnie nie zakwitła. Wielką jej zaletą było to, że bardzo dobrze radziła sobie zimą, wykazując wyższą mrozoodporność od innych odmian, które miałem w ogrodzie.

Do odmian, których nowe przyrosty są ładnie wybarwione należą m.in. ‘Forest Flame’, ‘Mountain Fire’, ‘Flaming Silver’, ‘Red Mill’, ‘Bert Chandler’, ‘Katsura’.

Do odmian z liśćmi, charakteryzującymi się jasnym obrzeżem należą np. ‘Variegata’ czy też ‘Flaming Silver’.

Pieris 'Little Heath’
Pieris 'Flaming Silver’

Pieris japoński nie należy do krzewów najłatwiejszych w uprawie, a powodzenie w jego uprawie warunkuje przede wszystkim klimat oraz jakie podłoże zostanie zastosowane. Krzew posadzony w niewłaściwe podłoże będzie marniał i stanie się podatny na choroby i szkodniki, co zazwyczaj kończy się wypadnięciem krzewu z kolekcji. Pieris najlepiej będzie się czuł w zacisznym, osłoniętym przed wiatrem, a także półcienistym zakątku w ogrodzie. Podłoże koniecznie przepuszczalne, próchnicze, umiarkowanie wilgotne i kwaśne. Pieris japoński jest reprezentantem roślin wrzosowatych, a więc należy to tej samej rodziny co wrzosy, wrzośce, różaneczniki czy też azalie. W ich towarzystwie będzie czuł się najlepiej. Na wrzosowisko warto wybierać bardziej zwarte i niższe odmiany. Jeżeli w ogrodzie nie ma odpowiedniego podłoża, to zastane podłoże należy dostosować do wymagań tego zimozielonego krzewu. U mnie w początkowym okresie tworzenia ogrodu, gdy ogród był wietrzny, w ostrzejsze zimy pierisy poza odmianą ‘Little Heath Green’, mniej lub bardziej przemarzały, a rosły w najcieplejszej strefie klimatycznej w Polsce. Z czasem jak ogród zapełniał się roślinami, a tym samym stawał się coraz bardziej zaciszny, stworzył się przyjemny dla tych krzewów mikroklimat.

Krzewy, którym zapewni się jak najbliższe optymalnym warunki, nie są kłopotliwe w uprawie i nie sprawiają większych problemów. Oczywiście bez odpowiedniej pielęgnacji może być różnie. Już sam fakt, że krzew nie lubi suszy, sprawia że w okresie przedłużającej się suszy, krzew należy podlewać, najlepiej deszczówką. Nie wolno zapominać o podlewaniu pierisa przed nadejściem zimy, a także w okresie zimy, gdy temperatura przekracza zero stopni. W okresie zimy, krzewy narażone są na tzw. suszę fizjologiczną, bardzo niebezpieczną dla roślin zimozielonych.

Pierisy najlepiej sadzić wiosną i jesienią, choć krzewy sprzedawane są w pojemnikach, tak więc sadzone są od wiosny do jesieni. Po posadzeniu ważne jest, aby krzew systematycznie podlewać. Zastane podłoże jeżeli nie jest odpowiednie wzbogacamy dużą ilością próchnicy, można zastosować podłoże dla azalii. Na cięższych glebach konieczny będzie drenaż, a także wzbogacenie podłoża drobniejszym żwirem, który podwyższy jego przepuszczalność. Konieczne będzie także ściółkowanie, które ograniczy parowanie wody z podłoża. Pieris charakteryzuje się płytkim systemem korzeniowym, dlatego ważne jest, aby nie dopuszczać do jego przesuszenia.

Jeżeli chodzi o nawożenie to można zastosować nawozy przeznaczone dla roślin wrzosowatych i nie ma co z nimi przesadzać. Krzew przycinamy w razie potrzeby. Konieczne jest usuwanie przekwitniętych kwiatostanów, aby nie dopuścić do wytworzenia nasion,  co niepotrzebnie osłabia krzew. Na okres zimy krzewy należy okryć, zwłaszcza młode i uważać na wiosenne przymrozki, które mogą nie tylko zmrozić młode przyrosty, ale także ograniczyć kwitnienie.

Efekt wiosennych przymrozków

Pierisy rozmnaża się z nasion, poprzez sadzonki pędowe oraz odkłady.

Krzew w niesprzyjających warunkach, zwłaszcza na ciężkich glebach podatny jest na fytoftorozę, plamistości, a także szarą pleśń. Zbyt zasadowe podłoże doprowadzi także do chlorozy liści. Osłabione krzewy stają się podatne także na atak szkodników np. prześwietlika pierisowca.

Jak widać pierisy nie wszędzie się udają…

Podsumowując pieris japoński (Pieris japonica) to jeden z ładniejszych krzewów zimozielonych, uprawianych w ogrodach. Aby cieszył wiosennym, długim kwitnieniem, a także ładnie wybarwionymi młodymi przyrostami należy o niego zadbać, inaczej będzie powodem naszej frustracji i rozczarowania.

Exit mobile version