Ogrodnictwo od A do Z

Krokusy- uprawa i pielęgnacja

Krokusy to jedne z najbardziej rozpoznawalnych kwiatów przedwiośnia i pierwszych tygodni kalendarzowej wiosny. Jedne z najpiękniejszych zwiastunów wiosny, śmieją się do nas z dumą prezentując swoje barwne kwiaty. Występują w barwie białej, liliowej, fioletowej, żółtej i purpurowej. Kto miał okazję bywać wiosną w górach, mógł podziwiać łany naszego rodzimego krokusa (Crocus scepusiensis), którego liliowofioletowy kolor, doskonale prezentuje się na tle górzystego krajobrazu. Oprócz krokusów wiosennych, mamy możliwość ubarwienia ogrodu krokusami jesiennymi (Crocus speciosus- krokus okazały). Nie są one tak popularne, ale równie dekoracyjne, choć często mylone z zimowitami jesiennymi.

Krokusy

Budowa

Niziutkie krokusy pojawiają się zanim jeszcze ostatnie białe poduchy śniegu znikną, ogrzane słonecznym spojrzeniem. Na samym początku nieśmiało ukazują się wąziutkie, rynienkowate liście, w pełni rozwinięte po kwitnieniu. Wyrastają one z bulwocebuli matecznej, która przeżywa jedynie jeden sezon, ale wytwarza bulwy przybyszowe, tak więc każdego roku przybywa tych bardzo dekoracyjnych kwiatów. Kolorowe kwiaty (u dołu zrośnięte w rurkę tak jak liście) mają swój początek w bulwie. Są one bardzo delikatne, a ich trwałość niewielka, gdyż po kilku dniach więdną. Jedna bulwa zależnie od gatunku/odmiany może wytworzyć od jednego do kilku kwiatów.

Wymagania

Krokusy nie mają wygórowanych wymagań, ale preferują słoneczne, ciepłe stanowiska o próchniczym, żyznym podłożu. Lubią wilgoć, dlatego w okresie wiosennym, przy niedoborach opadów, należy je podlewać. Krokusy warto nawozić, dzięki czemu kwiaty będą bardziej okazałe.

Kiedy sadzić krokusy?

Druga połowa września oraz październik to najlepszy okres na wysadzanie krokusów kwitnących wiosną. Krokusy jesienne sadzimy w sierpniu, aby mogły zdążyć się ukorzenić i jeszcze zakwitnąć. Podłoże pod krokusy warto rok wcześniej nawieźć obornikiem bądź kompostem, pamiętając przy tym, że krokusy nie sprawdzą się na stanowiskach po mieczykach. Przed posadzeniem, bulwy należy zaprawić w jednym z dostępnych środków grzybobójczych, by ograniczyć ich zachorowalność na choroby grzybowe. Są dwa sposoby na zaprawianie materiału. Pierwszy z nich jest na mokro, a drugi to na sucho, przy czym lepsze efekty daje pierwsza metoda. Bulwy sadzimy na głębokość około 10 cm w odstępach 5-10 cm.

Pielęgnacja

Krokusy nie wymagają corocznego wykopywania, doskonale sobie radzą na jednym stanowisku przez wiele lat. Wraz z upływem lat, tworzą rozległe łany kwiatów i w takim wydaniu są najpiękniejsze! Jeżeli zaistnieje konieczność ich przesadzenia, czy też rozmnożenia, pamiętajmy, że bulwy wykopujemy po zaschnięciu liści, tak więc w okolicach czerwca. Po wykopaniu bulwy należy dokładnie oczyścić i wysuszyć w temperaturze dwudziestu kilku stopni, a następnie przechować w ciepłym miejscu (około 20*C) do momentu posadzenia.

Zastosowanie

Najpiękniej będą prezentować się na rabatach z innymi roślinami cebulowymi oraz wczesnymi bylinami. Przebiśniegi, szafirki, kosaciec żyłkowany, gęsiówka, pierwiosnki, narcyzy, zawilce to dobre towarzystwo dla krokusów. Wielu skorzystało również z możliwości posadzenia ich na trawniku. Ten duet sprawdza się, efekt po kilku latach jest wspaniały. Łany krokusów na zielonym tle wyglądają bardzo naturalistycznie. Jeżeli skorzystaliśmy z takiego rozwiązania pamiętajmy, aby trawnik skosić wówczas, gdy liście krokusów zaschną.

Pędzenie cebul

Muszę przyznać, że bardzo mnie cieszy fakt, iż nie brakuje tych roślin w naszych ogrodach, działkach, a nawet parkach i zieleńcach miejskich. Dla wytrwałych proponuję również pędzenie bulw po to, aby krokusy cieszyły oko w mieszkaniu już w lutym. Zaznaczam jednak, że z natury nietrwałe kwiaty krokusów w warunkach domowych utrzymują się bardzo krótko, a na ich pędzenie trzeba jednak poświęcić trochę czasu. Bulwy do pędzenia sadzimy w pojemnikach, w mieszance ziemi kompostowej z piaskiem. Jeżeli chcemy, aby zakwitły już w lutym, termin sadzenia przypadnie w połowie października. Natomiast listopadowe wysadzanie sprawi, że nasze mieszkania zyskają barwny akcent w marcu. Bulwy zagłębiamy w podłożu na głębokość około 5 cm i przenosimy do chłodnego pomieszczenia, może być również piwnica. Pamiętamy o skromnym podlewaniu. W styczniu przenosimy na parapet okienny. W zasadzie kwiaty powinny pojawić się w miesiąc po przeniesieniu pojemnika do cieplejszego i widnego pomieszczenia.

Exit mobile version