Strona główna Bez kategorii Lilie w ogrodzie- uprawa lilii

Lilie w ogrodzie- uprawa lilii

by Grzegorz Bogucki
Rośliny
cebulowe to zróżnicowana grupa roślin ozdobnych, obfitująca
w zmienne i często widowiskowe gatunki i odmiany. Wiosną zachwycają
nas m.in. krokusy, narcyzy, tulipany, a latem swoje pięć minut mają
niezwykłe lilie.

Lilia, lilie

Także w naszym rodzimym krajobrazie można spotkać reprezentanta rodzaju Lilium. Lilia złotogłów (Lilium martagon), bo o niej mowa, charakteryzuje się dekoracyjnymi, przewieszającymi się kwiatami, ukazującymi się w pierwszej połowie lata. Objęta jest całkowitą ochroną gatunkową, dlatego nie można jej wykopywać z naturalnych stanowisk. Ta oryginalna i w pełni mrozoodporna lilia jest dostępna w sprzedaży i z jej nabyciem nie powinno być problemów.

Mimo że w ogrodach uprawia się w większości mieszańce azjatyckie, które nie należą do lilii o wygórowanych wymaganiach i dobrze sobie radzą w naszym klimacie, to jednak w sprzedaży dostępne są także gatunki i odmiany lilii bardziej wymagających, dlatego podejmując się uprawy lilii warto, przynajmniej w zarysie zapoznać się z ogólnym podziałem tych roślin.

Rodzaj
Lilium reprezentowany jest przez dziesiątki gatunków,
występujących w Europie, Azji, a także Ameryce Północnej.
Tylko nieliczne z nich uprawiane są w ogrodach np. lilia tygrysia
(Lilium lancifolium), tak często spotykana w ogrodach
wiejskich, obecnie coraz rzadziej uprawiana. Jej turbanowate, liczne,
pomarańczowe kwiaty z ciemnymi plamkami, ukazują się w lipcu i
sierpniu. Osiąga do około 150 cm wysokości.

Inne
gatunki botaniczne spotykane w uprawie to m.in. lilia Henry’ego
(Lilium henryi), lilia wspaniała (Lilium speciosum),
lilia tsingtaueńska (Lilium
tsingtauense), lilia królewska
(Lilium regale),
lilia biała
(Lilium candidum), lilia japońska (Lilium
hansonii).

Lilie
uprawiane w naszych ogrodach to przede wszystkim mieszańce, uzyskane
w wyniku krzyżowania zróżnicowanych gatunków, a także
odmian, skupione w kilku grupach (mieszańce azjatyckie, mieszańce
martagon, mieszańce candidum, mieszańce amerykańskie, mieszańce
longiflorum, mieszańce trąbkowe, mieszańce orientalne, inne
mieszańce, gatunki i odmiany botaniczne).

W
ogrodach uprawia się przede wszystkim lilie azjatyckie, orientalne
oraz trąbkowe. Dużą popularnością cieszą się także orienpety
(OT), a więc odmiany uzyskane w wyniku skrzyżowania lilii
orientalnych z liliami trąbkowymi.

Stanowisko

Lilie preferują stanowiska słoneczne
do lekko półcienistych. Poza tym zakątek dla lilii powinien
być ciepły i zaciszny. Z pewnością lilie podziękują nam pięknym
kwitnieniem za zabezpieczenie podłoża przed nadmiernym
nagrzewaniem, które w upalne lato na słonecznym stanowisku
jest nieuniknione. Podłoże można ściółkować bądź też
obsadzić niskimi bylinami czy też roślinami jednorocznymi.

Podłoże
Niezwykle kluczową kwestią w uprawie
lilii ogrodowych jest odpowiednio przygotowane podłoże. Nie może
być ono ani za ciężkie, ani za lekkie, a na dodatek powinno
charakteryzować się odpowiednim pH. Optymalne podłoże dla lilii
powinno być próchnicze, przepuszczalne, żyzne, dla
większości lilii lekko kwaśne. Lilie orientalne preferują podłoże
bardziej kwaśne, podobnie jak lilie amerykańskie. Zasadowe podłoże
jest wymagane m.in. dla lilii złotogłów oraz lilii białej.
W nieodpowiednim podłożu np. zbyt piaszczystym i mało zasobnym,
lilie prezentują się skromniej, natomiast w zbyt mokrym, łatwiej
wymarzają, a także podatne są na zagniwanie. Jeżeli w ogrodzie
jest ciężka gleba, należy ją rozluźnić, a można pokusić się
także o stworzenie podwyższonego zagonu do uprawy lilii.
Sadzenie
Lilie można sadzić zarówno
jesienią (IX/X) jak i wczesną wiosną, przy czym wiosenny termin
dotyczy przede wszystkim odmian bardziej wrażliwych na mróz
(lilie orientalne). Posadzone wiosną, będą miały więcej czasu na
dobre ukorzenienie się, a tym samym szansę na lepsze przezimowanie.
Przyjmuje się, że lilie sadzimy na głębokość równą
trzykrotnej wysokości cebuli, przy czym są wyjątki. Jednym z nich
jest Lilium candidum, której
cebulę sadzi się na takiej głębokości, aby przykryta była
zaledwie 3 cm warstwą podłoża. Poza tym wspomnianą lilię sadzi
się w drugiej połowie sierpnia.
Lilie najlepiej sadzić w grupach.
Odległości między roślinami wahają się w granicach 30- 50 cm,
zależnie od odmiany.
Cebule należy kupować w sprawdzonych
punktach sprzedaży, powinny być jędrne, bez oznak przesuszenia, z
licznymi korzeniami, a także bez zmian chorobowych oraz uszkodzeń
mechanicznych. Przed posadzeniem cebule należy zaprawić środkiem
grzybobójczym.
Lilie przesadza się co kilka lat.
Zbyt długo uprawiane na tym samym stanowisku słabiej kwitną.

Podlewanie
Lilie podlewa się w razie potrzeby,
koniecznie w okresie suszy. Podlewamy rzadziej, ale obficie, aby
podłoże zostało dobrze nawilżone. Należy kontrolować wilgotność
podłoża, aby nie doszło do jego całkowitego przesuszenia.
Nawożenie
Przed posadzeniem cebul, podłoże
warto wzbogacić kompostem. Nawożenie kompostem to świetne
rozwiązanie, ponieważ nie tylko dostarcza roślinie niezbędnych
składników odżywczych, ale także poprawia strukturę
podłoża. W okresie wegetacji można zastosować nawóz z
mniejszą zawartością azotu, pamiętając przy tym, że po
przekwitnięciu kwiatów, lilii nie należy już nawozić.

Mrozoodporność
Nie wszystkie lilie są w pełni
mrozoodporne. Dlatego też decydując się na uprawę lilii,
koniecznie należy zapoznać się z mrozoodpornością zakupionej
odmiany. Mieszańce azjatyckie radzą sobie bardzo dobrze, natomiast
lilie orientalne charakteryzują się większą podatnością na
przemarzanie. Cebule lilii orientalnych można wykopać na zimę i
przechować zabezpieczone w torfie, w chłodnym pomieszczeniu, w
temperaturze około 2ºC. Lilie zimujące w ogrodzie powinny
zostać zabezpieczone przed mrozem. Można je okryć liśćmi, korą,
torfem, a także nakryć stroiszem bądź słomą.

Rozmnażanie
W amatorskiej uprawie, lilie
najłatwiej rozmnożyć wegetatywnie wykorzystując cebulki
przybyszowe, a także poprzez ukorzenianie łusek, pobranych z cebuli
matecznej. Niektóre lilie, tak jak lilia tygrysia, można
rozmnożyć z cebulek powietrznych, które roślina wytwarza w
pachwinach liści.

Choroby i szkodniki
Lilie mogą zostać porażone przez
szarą pleśń, chorobę grzybową, która atakuje nie tylko
liście, łodygę, ale także pąki kwiatowe i kwiaty. Chorobę
zwalcza się wykonując kilkukrotnie oprysk chemiczny, stosując
przemiennie preparaty grzybobójcze. Pozostałe choroby to
m.in. rdza lilii, a także fuzarioza lilii, bardzo groźna choroba,
która doprowadza do zamierania roślin. Aby ustrzec lilie
przed fuzariozą, konieczne jest przed wysadzeniem cebul w grunt,
zaprawić je odpowiednim środkiem grzybobójczym np. Topsinem.
W przypadku pojawienia się choroby wirusowej (przebarwienia na
liściach, zniekształcenia rośliny, kędzierzawe liście),
zainfekowane rośliny należy wykopać i spalić.
Do szkodników lilii należy
poskrzypka liliowa (Lilioceris lilii), niewielki
czerwonawy chrząszcz, żerujący na liściach. Szara larwa
poskrzypki pokryta jest śluzem i odchodami. Ona również,
żeruje na liściach. Poza poskrzypką na liliach może pojawić się
także mszyca, która nie tylko uszkodzi pąki kwiatowe, ale
także zwiększy prawdopodobieństwo wystąpienia choroby wirusowej.
Liczebność szkodnika można
ograniczyć, regularnie zbierając larwy i dorosłe chrząszcze.
Przy dużej ilości roślin, może zaistnieć konieczność wykonania
oprysku.
Dużym problemem mogą okazać się
gryzonie, dlatego cebule najlepiej sadzić w specjalnych koszyczkach.

Lilie na balkonie i tarasie
Lilie uprawia się nie tylko w
ogrodzie, ale także na balkonach i tarasach. W sprzedaży dostępne
są także niskie odmiany lilii, które doskonale nadają się
do uprawy w pojemnikach.
W takiej uprawie liczy się przede
wszystkim odpowiedni pojemnik, dość wysoki (około 30/40 cm) z
dziurami odpływowymi, drenaż, przepuszczalne i próchnicze
podłoże. W pielęgnowaniu lilii nie zapominamy o podlewaniu,
nawożeniu oraz o usuwaniu przekwitniętych kwiatostanów.
Na jesień cebule najlepiej posadzić
w ogrodzie bądź też przechować w chłodnym pomieszczeniu i w roku
następnym ponownie zająć lilii na balkonie i tarasie.

Powiązane posty

8 komentarzy

AgataZ. 16 maja 2016 - 15:49

Świetny artykuł, wiele przydatnych informacji 🙂

Odpowiedz
Greg 16 maja 2016 - 16:40

Cieszę się i dziękuję 🙂

Odpowiedz
Giga 16 maja 2016 - 15:57

Nie wyobrażam sobie ogrodu bez lilii. Mam ich wiele, nawet tygrysią 🙂

Odpowiedz
Greg 16 maja 2016 - 16:43

Nie dziwię się 🙂 Lilię tygrysią bardzo lubię tak jak i lilię złotogłów. W sumie bardzo mi się podobają lilie botaniczne, ale mieszańce też mają swój urok i są niezwykle widowiskowe 🙂 Serdecznie pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Jowi 17 maja 2016 - 17:16

Mam u siebie kilka rodzajów i kiedy kwitną sa prawdziwa ozdoba ogrodu, więc chetnie rzeczytałam ten post i znalazłam wiele ciekawych informacji ale nie znalazłam słowa(no chyba ,że przeoczyłam)o tym , które z odmian najbardziej pachną…

Odpowiedz
Greg 17 maja 2016 - 17:49

Dziękuję za odwiedziny oraz miły komentarz:) Jeżeli chodzi o pachnące lilie, to myślę, że powinnaś zakupić (chyba, że już posiadasz) lilię białą i lilię królewską. Lilia biała (Lilium candidum) jest bardzo popularna, zwłaszcza w starych ogrodach, zwana jest także lilią św. Józefa. Jej śnieżonobiałe kwiaty pięknie pachną. Lilia królewska (
Lilium regale) również charakteryzuje się intensywnie pachnącymi kwiatami. Jeżeli chodzi o konkretne pachnące odmiany lilii, to należy ich szukać m.in. wśród lilii trąbkowych oraz lilii orientalnych 🙂 Pozdrawiam G.

Odpowiedz
Jowi 18 maja 2016 - 18:24

Dziękuję . Mam jeszcze jedno pytanie. Lilie dostępne są zarówno w okresie jesiennym jak i wiosennym, podobnie jak piwonie, ale czy faktycznie termin sadzenia jest bez znaczenia….?

Odpowiedz
Greg 20 maja 2016 - 19:08

U siebie sadziłem lilie zarówno wiosną jak i jesienią. W przypadku najpopularniejszych mieszańców azjatyckich nie zauważyłem różnicy, ale w przypadku lilii orientalnych, różnica była taka, że część mi wymarzła. Przy sadzeniu wiosennym nie ma tego ryzyka i jak nie chcemy w kolejną zimę ryzykować, to lilie orientalne można na zimę wykopać i przechować. Oczywiście zawsze można je okryć, bo zima zimie nie jest równa 🙂 Lilie białą sadzimy w sierpniu. Podsumowując odmiany wrażliwsze lepiej sadzić na wiosnę 🙂 Pozdrawiam G.

Odpowiedz

Wpisz komentarz